czwartek, 2 marca 2017

Karta postaci


Często problemem jest brak czystych kart, a nie każdy ma pod ręką xero. Jeśli ktoś jednak ma drukarkę, to może sobie pobrać ode mnie moją wersję karty postaci do Deadlands Martwe Ziemie zupełnie za darmo. Miłego grania!

poniedziałek, 26 października 2015

Peacemaker

Traf chciał, że w podręczniku kolejnym powszechnie używanym przez graczy rewolwerem jest Colt Peacemaker (Rozjemca) - najsłynniejsza chyba broń dzikiego zachodu. Warto więc wspomnieć coś właśnie o tej "zabawce".

Colt Single Action Army, znany też jako Single Action Army, SAA, Model P, Peacemaker, M1873 czy Colt .45, został stworzony jako broń boczna kawalerii, ale był bardzo powszechnie stosowany przez właściwie wszystkich obywateli dzikiego zachodu - od ranczerów po przestępców (a jest produkowany do dziś). Wynaleziony w 1872, w powszechnej produkcji od 1873 jest jednotaktowym sześciostrzałowcem, zasilanym amunicją zespoloną (witaj "szybkie ładowanie"). 

Peacemaker produkowany był w standardowych długościach lufy: 4,75" (ok 11,9 cm, długość całkowita broni ok 25,7 cm) zwany modelem cywilnym lub modelem rewolwerowców, 5,5" (ok 13,75 cm, długość całkowita broni ok 27,5 cm) zwany modelem artyleryjskim oraz w standardzie kawaleryjskim 7,5" (ok 18,75 cm, długość całkowita broni ok 32,5 cm). Istniała także skrócona wersja bez pręta wyrzutnika, o lufie długości 4" (10 cm), nieoficjalnie zwana "Sheriff's Model", "Banker's Special", lub "Storekeeper". Waga broni oscylowała wokół 1 kg.


Colt Frontier, produkowany od 1877 roku, był modelem P, ale przystosowanym do strzelania amunicją .44-40 Winchester. To umożliwiło ładowanie go tą samą amunicją, co Winchestera, model 73. Umożliwiło to strzelcom używającym zarówno colta jak i winchestera używanie jednego rodzaju amunicji. Ta wersja rewolweru miała po lewej stronie lufy wytrawiony napis "Colt Frontier Six-Shooter". Istniały także mniej popularne wersje, zasilane innymi typami amunicji.


Colt Buntline Special miał być wersją Peacemakera z niedorzecznie wręcz długą lufą (30 cm lub więcej). Pomysł spopularyzował Stuart N. Lake, autor biografii Wyatta Earpa napisał, że tego typu broń była ulubionym uzbrojeniem sławnego szeryfa, jednak nie ma na to żadnego potwierdzenia i wydaje się to być wyssane z palca, gdyż Earp używał zupełnie innego rewolweru (Smith & Wesson Model 3 z lufą długości 8" (20 cm)). Zapisy fabryki colta mówią co prawda o kilku sztukach rewolweru z lufą długości 16" (40 cm), które zostały wystawione na Wystawie Stulecia w 1876 roku, ale nosiły one nazwę "Buggy Rifles" i były raczej niepraktyczne. Nie ma zapisów na temat broni zwanej "Buntline" (na cześć nazwiska innego pisarza, który miał zamówić pięć sztuk tej broni i dać w prezencie pięciu stróżom prawa). Na zamówienie jednak faktycznie można było zamówić Peacemakera z lufą dowolnej długości (dopłacając dolara za każdy dodatkowy cal), a w obecnych czasach istnieje sporo replik tego typu.


niedziela, 18 października 2015

Colt Navy, Colt Army

Jako, że podręczniki do DeadLands nie są zbyt bogate w opisy i ilustracje nawet popularnej broni (jest jedna dobra ilustracja na stronie 59 podręcznika "Stróże Prawa"), postanowiłem uzupełnić te informacje i zamieścić tutaj, dla wygody i ogólnego użytku sympatyków RPG na dzikim dziwnym zachodzie. Pierwszy dział poświęcę popularnym Coltom kapiszonowym - Coltowi Navy i Coltowi Army. Postanowiłem połączyć je w jednym wpisie, gdyż oba rewolwery zbudowane były na jednakowym szkielecie (Colt Army został zbudowany na szkielecie Colta Navy, a więc zawdzięcza mu całą konstrukcję).

Colt Navy (1851)


Jest to rewolwer sześciostrzałowy, jednotaktowy, kapiszonowy, zaprojektowany przez Samuela Colta w latach 1847-1850, seryjnie produkowany w latach 1850-1873, kiedy to został wyparty przez stosowaną już wtedy powszechnie broń na amunicję zespoloną, która była wygodniejsza w użyciu (to właśnie jej tyczą się zasady dotyczące "szybkiego ładowania"). Przez te lata wyprodukowano około 272 tysiące sztuk, z czego 250 tysięcy w Ameryce, a pozostałą część w Colt London Armory. Początkowo nazwano go "Ranger", ale szybko przyjęła się nazwa "Navy". Pomimo przeznaczenia dla marynarki, był bardzo chętnie nabywany przez wojskowych i ludność cywilną (także przez takie sławy jak Dziki Bill Hickok, Doc Holliday czy Robert E. Lee), a także większość Texas Rangerów.

Najbardziej popularną wersją tego rewolweru była wersja kalibru .36 (9,14 mm), z oktagonalną (ośmiokątną) lufą o długości 7,5 cala (ok 19 cm) która lżejsza od poprzedniego Colta Dragoon nadawała się do noszenia w kaburze przy pasie (Colta Dragoon ze względu na wagę noszono głównie w olstrze przy siodle). Długość całej broni to około 33 cm, a jej waga to 1,2 kg. Na bębenku wygrawerowano scenę bitwy morskiej pod Campeche pomiędzy Republiką Teksasu a Meksykiem 16 maja 1843 roku (wygraną przez Teksas), co przysporzyło mu sympatyków na tych terenach. 

Można było także spotkać inne wersje tej broni. Wyprodukowano niewielką ilość o kalibrze .34 (tak oznaczona). Pojawiła się też bardzo krótka seria o kalibrze .44 (obecnie wykonywane repliki to właśnie ten kaliber). Na zamówienie dostępne były wersje o innej długości lufy - od 5 3/16 cala aż do 12 calowych olbrzymów. W niektórych z nich zrezygnowano z lufy oktagonalnej i zastosowano okrągłą (Colt Navy 1861). 

Colt Army (1860)


To także rewolwer sześciostrzałowy, jednotaktowy, kapiszonowy, ładowany odprzodowo, używany głównie w czasie wojny secesyjnej, chętnie stosowany jako broń boczna kawalerii, piechoty, artylerii czy floty. Rewolwer ten stworzono na identycznym szkielecie co Colt Navy, ale zastosowano w nim większy, (choć krótszy) bębenek, dzięki czemu podstawowa wersja tego rewolweru miała kaliber .44. W latach 1860 - 1873 wyprodukowano ponad 200 tysięcy sztuk tej broni, z czego przynajmniej około 130 000 sztuk wykonano na zamówienie rządu Stanów Zjednoczonych. 

Podstawowy model tego rewolweru miał lufę długości 8 cali (około 20 cm), ważył niewiele powyżej 1,2 kg, a jego całkowita długość wynosiła 35,5 cm. Mimo, że efektywny dystans, na jaki można było razić wroga określono jako 50 - 75 jardów, to w praktyce jego celność potwierdzono w zasięgu od 75 do nawet 100 jardów. 

Istniała krótka seria z lufą 7,5 cala (numery seryjne poniżej 3500), oraz lżejsza wersja, z rowkowanym cylindrem (numery seryjne poniżej 8000), zwana "modelem teksaskim, ponieważ większość z nich trafiło właśnie do Teksasu. Zastosowanie innej stali pozwoliło co prawda przecienić ścianki cylindra (stąd mniejsza waga), ale podczas używania okazało się, że ta innowacja skutkuje czasem eksplozją bębenka, więc z niej zrezygnowano, stąd większość używanych modeli była cięższa.

Co istotne, do tego modelu można było dołączyć kolbę, która znacznie poprawiała celność broni. Poniżej ilustracja kolby pełnej. Kolby wykonywano przeważnie z drewna, ale czasem stosowano także metale (na przykład cynołów - stop cyny z ołowiem). Istniała także kolba ażurowa.


Moi Gracze raczej nie używają tych rewolwerów, ponieważ przeważnie prowadzę w późniejszym okresie (lata 80-te), a przedstawione powyżej modele są mało funkcjonalne z uwagi na czasochłonny proces ich ładowania. Jeśli gracie w czasach, gdy już był wybór, nadal możecie natknąć się na broń tego typu - na przykład gdy po ucieczce z więzienia, bezbronni zdecydujecie się na kradzież starej broni z pobliskiej farmy - istnieje spora szansa, że traficie na broń tego typu, a jej ładowanie może stanowić wtedy istotną komplikację scenariusza.

sobota, 10 stycznia 2015

Uzależnienia

Jak powszechnie wiadomo, najbardziej rozpowszechnionymi używkami na Dzikim Zachodzie były Alkohol i Tytoń. Grając w Martwe Ziemie warto jednak znać i pozostałe substancje odurzające, które powszechnie stosowano w tamtej epoce. 

Popularna i przez niektórych uważana za używkę była herbata i kawa (także ta z palonego zboża). Jednak poza tą notką, nie będę o nich pisał.

Nad Alkoholem także nie ma się co rozwodzić - ten znają wszyscy. Warto może jedynie wspomnieć, jaki alkohol był na Dzikim Zachodzie najpopularniejszy. Z lekkich Alkoholi, było to z pewnością piwo, rzadziej wino, pijane tylko przez Kobiety z Dobrego Domu oraz w Wielkich Rezydencjach, głównie na południu. Z mocniejszych trunków pijano głównie Whisky. A co poza nią? Marynarze pijali Rum, a zatem trzeba o nim wspomnieć. Meksykanie pijali Mezcal (lub Mescal), którego najbardziej rozpowszechnioną poza granicami Meksyku odmianą jest Tequila (nazwa pochodzi od regionu w Meksyku). Oczywiście dostępne, choć nie tak popularne były także inne alkohole, jak wódka, gin czy sake.

Tytoniu używano na różnorakie sposoby. Tradycyjnie palono go pod postacią cygar lub skrętów, a także w fajce (i to nie tylko w "fajce pokoju" przez Indian). Ale pamiętać należ o tym, że tytoń także żuto i był to bardzo popularny sposób jego zażywania - stąd spluwaczki w każdym saloonie. Mniej popularną, ale także widoczną formą jego zażywania była tabaka (stosowana przez Indiach już przed Kolumbem). 

Kolejną używką, bardzo popularną na Dzikim Zachodzie było Opium. Ma ono bowiem właściwości uspokajające, nasenne, przeciwbólowe i oczywiście odurzające (zawiera morfinę). Opium można było palić, lub używać jako nalewkę alkoholową (Laudanum). To ostatnie było przez pewien czas przepisywane przez lekarzy na wszystkie dolegliwości, a że było tańsze od wina, było przyczyną wielu uzależnień. Jego ofiarą padła żona Abrahama Lincolna - Mary Todd Lincoln w 1882 roku. 

Popularną używką był także Peyotl - substancja otrzymywana z meksykańskich kaktusów Jazgrza Williamsa (Jeżowiec Williamsa). To właśnie Peyotl (a nie mescal) zawiera meskalinę - najstarszy znany psychodelik. Jego spożywanie powoduje omamy i halucynację. Był szeroko stosowany przez szamanów indiańskich, w celu wywołania wizji. Bywała inspiracją dla wielu artystów.

Mniej popularne były Grzybki Halucynogenne, które używane były przez indian, do nawiązywania kontaktu z duchami przodków. Najbardziej poważanym przez nich grzybem była Łysiczka Meksykańska. Konsumować można grzyby świeże bądź suszone (także ich części), w formie naparu lub jako dodatek do dań (mają nieprzyjemny smak). Efekt halucynogenny pojawia się po około pół godzinie i utrzymuje przez kolejne 3 do 7 godzin (nie ma możliwości przerwania ich działania). Ważne jednak, że zastosowanie powtórne po kilku dniach nie ma sensu, gdyż nie powodują żadnego efektu, ale stosowanie ich w większych odstępach czasu, nie wymusza zwiększania dawki. Poza wizjami powodują także uczucie rozluźnienia, dobry nastrój i nagły przypływ kreatywnych myśli. Ale nie ma nic za darmo - powodują także nudności, dezorientację, poirytowanie, napady lęku i depresję, a czasami ponadto brak samokontroli.

Wspomnieć, dla przyzwoitości, należy także o tym, że dostępne, choć nie tak powszechnie stosowane, były liście koki (używane przez Indian podczas dalekich podróży), morfina (niezbyt często używana w postaci czystej - częściej jako składnik Opium) czy haszysz (prasowana a następnie palona żywica konopi).

Teraz już wiecie, od czego może być uzależniona Postać Gracza lub Bohater Niezależny, wiecie też czym charakteryzują się i skąd się biorą poszczególne używki. 

A teraz perełka - oryginalny przepis na tak zwane Laudanum Sydenhama (gdyby któryś z Graczy zapragnął zagrać medykiem, czy sprzedawcą eliksirów):

- półkwarta (pinta amerykańska = ok 473 ml) sherry
- 2 uncje opium
- 1 uncja szafranu
- 1 uncja sproszkowanego cynamonu
- 1 uncja sproszkowanych goździków
Wszystkie składniki mieszać, gotując w łaźni wodnej przez około 3 dni, aż tynktura osiągnie pożądaną konsystencję.